środa, 23 stycznia 2013

contact





O mnie



KWESTIONARIUSZ PROUSTA


1. Główna cecha mojego charakteru?

Romantyzm.

2. Cechy, których szukam u mężczyzny?

Rycerskość.

3. Cechy których szukam u kobiety? 

Ciepło.

4. Co cenię najbardziej u przyjaciół? 

To, że są dokładnie tacy.

5. Moja główna wada? 

Rozbudowany wewnętrzny krytyk.

6. Moje ulubione zajęcie? 

Uczenie się.

7. Moje marzenie o szczęściu? 

Mały, biały domek :)

8. Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk? 

Wystąpienia przed grupą.

9. Co byłoby dla mnie największym nieszczęściem? 

Gdybym straciła dziecięcą radość.

10. Kim lub czym chciałabym być, gdybym nie był tym, kim jestem? 

Wilkołakiem, wiedźmą, Christopherem Hitchensem

11. Kiedy kłamię? 

Kiedy prawda jest tylko moją subiektywną opinią, która mogłaby kogoś zranić.

12. Słowa, których nadużywam? 

Nie chce mi się.

13. Ulubieni bohaterowie literaccy? 

Geralt, Jaskier, Ciri

14. Ulubieni bohaterowie życia codziennego? 

Mistrzowie Zen.

15. Czego nie cierpię ponad wszystko? 

"Betonowych" umysłów.

16. Dar natury, który chciałbym posiadać? 

Zmiennokształtność.

17. Jak chciałbym umrzeć? 

Szczęśliwie.

18. Obecny stan mojego umysłu? 

Głęboki relaks.

19. Błędy które najczęściej wybaczam? 

Te, które zostaną wyjaśnione.

20. Twoje motto?

"Przychodzi taki czas, kiedy trzeba srać, albo oswobodzić wychodek."

poniedziałek, 14 stycznia 2013

iCurl PRO


iCURL Pro
Jeśli ktoś mnie czytuje, to orientuje się, że mam zamiast włosów drut z pamięcią (to taki, który zawsze wraca do swojego pierwotnego kształtu), więc wałki, czy papiloty mogę od razu wyrzucić. Słabsze lokówki też. Te rozgrzewające się do 235 stopni kręcą mi włosy na godzinę...
Jako, że kiedyś podpatrzyłam u pewnej wizażystki, a Wy możecie zobaczyć to na wielu filmikach YouTube, włosy kręcić można prostownicą.
Zakupiłam więc via net, bo jakże by inaczej ;), prostownico lokówkę z regulacją temperatury.
Wygląda mniej więcej tak:



I muszę przyznać, że chociaż nie zawsze włosy pozwolą się zakręcić, to jak już pozwolą, fryzurę mam ponad pół dnia :) Do tego świetnie można nią odbić włosy u nasady i dodać im objętości dzięki tym zewnętrznym płytkom.
Np:

Poniżej efekty loków i fal, które udało mi się uzyskać za pomocą iCurl:

















A tutaj efekt ze zwykłej lokówki 32mm.



By My Fashion Blog

sobota, 12 stycznia 2013

In the land of gods and monsters I was an Angel...

Jak obiecałam - dziś mam dzień wolny, właściwie nie miałam już siły drzeć do szpitala i jestem względnie spokojna. U babci siedziała cały dzień ciocia. Stan jest "chujowy, ale stabilny"...
W każdym razie mamy cichy plan zabrać babcię do nas, kiedy ją wypiszą :) Będziemy mogły siedzieć razem na kanapie i oglądać stare zdjęcia.

Nie wiem jak u Was, ale u mnie wszystko jest pięknie i stylowo przyprószone białą kołderką. Na zdjęcia było co prawda aż za widno - ledwo byłam w stanie otwierać oczy, tak promienie przebijające się przez chmury odbijały się od śniegu.
Prognozy pokazywały -6, stacja w sypialni -3,5, ale w ogóle nie było tego czuć. Nie mniej jednak, na takie pogody mam moją od 10 lat niemodną (aż do teraz) parkę, która wiernie mi służy od czasów liceum :)
Odebrałam moją kolejną paczkę z Nasty Gal i giveaway z Romwe, wymieszałam wszystko razem i voila (nie, nie wiem czy wyszło ;)

Za miesiąc idę na ślub i już powoli rozpoczynam okres paniki nie mam się w co ubrać. Oficjalne okazje zawsze mnie stresują - nie może być zbyt biurowo, zbyt balowo, zbyt ciotkowato, za mało elegancko, zbyt elegancko. Nie wypada też wyglądać jak własna matka, ani Alexis z Dynastii. Czy wypada założyć szpilki na śnieg, czy jeszcze większym obciachem są kozaki na ślubie? A co, jak płaszcz nie pasuje do sukienki?  Paść i rozpłakać się z frustracji po wyrzuceniu zawartości szafy na łóżko i nie pójść? Nie wypada... No i w końcu czy kumpel, z którym idę nie założy znów tego za wielkiego garnituru, który chyba gwizdnął ojcu... Ledwo mu czubki palców widać z marynarki. Jak dorzuci do tego buty trekkingowe, będziemy wyglądać... dość niekonwencjonalnie. Poza tym w takich sytuacjach zawsze psuje się suszarka, albo lokówka, w zależności od tego, co jest ci właśnie potrzebne. W ostatniej parze rajstop pójdzie oczko, zginą klucze, samochód nie odpali, a kwiaciarnia pomyli zamówienia i dołączy pogrzebową wstęgę "Nigdy Cię nie zapomnimy - koledzy z Kompanii".
Tak więc śluby stresują mnie o wiele bardziej niż negocjacje kosztów i warunków umowy, czy taki pikuś jak rozmowy o pracę...
Na ostatnim ślubie spadłam ze schodów za parą młodą...
Na kolejnych dwóch siedziałam daleko na jakimś kontrakcie ciesząc się przewidywalnością swojej obecnej sytuacji (i brakiem schodów).
No i jeszcze życzenia - wymyśl coś, czego nie powiedziało dwieście osób przed Tobą, bo a nuż Panna Młoda przyśnie akurat przy Twoich wypocinach. Nie umazać jej szminką - też dość ważna sprawa, bo co później niby zrobić? Poślinić chusteczkę jak cioteczki w naszym dzieciństwie i zszorować jej pół makijażu?


No to jedziemy...
Sweter z jeleniem - Romwe, giveaway
Spodnie z ćwiekami - Nasty Gal
Bikery z ćwiekami - Wojas
Kamizelka - Top Shop (dzięki uprzejmości Świdra i Grzesia, którzy robili za moich kurierów z Warszawy)
Parka - vintage







By My Fashion Blog


niedziela, 6 stycznia 2013

Free People - czasem widzę obrazy, które chciałabym zatrzymać przed oczami na zawsze...

Poczuć ciepły wiatr na twarzy, zachłannie wciągnąć zapach kwiatów i przydrożnych cukierni...
Obserwować płynący lekko materiał sukienki i cieszyć się słońcem. Ahhh :)

Tak się czuję, kiedy patrzę na te zdjęcia.